Jechałam wczoraj z moim mężem na budowę naszego domu. Mimo, że była to niedziela, mieliśmy zamiar trochę popracować (rozsypywanie ziemi wokół fundamentów itp.) W związku z tym ubrałam się w stare, znoszone jeansy za duże o jakieś 2 rozmiary, upaćkaną farbą i nie wiadomo czym jeszcze koszulkę, włosy niedbale związałam w kucyk, żeby nie przeszkadzały przy pracy, oczywiście żadnego makijażu itd. W drodze na budowę zatrzymaliśmy się przy wiejskim sklepie, żeby kupić "coś mokrego"dla zwilżenia spracowanego gardełka. Wykonałam szybki rzut oka w lusterko, po czym stwierdziłam: "Wiesz co, kochanie? Średnio się przejmuję, że tak mało elegancko dziś wyglądam. Chyba jestem już w tym wieku, że mam głęboko w nosie, co myślą o mnie inni."Na co mój małżonek zmierzył mnie wzrokiem, począwszy od brudnych tenisówek, na mało finezyjnej fryzurze kończąc i rzekł: "No, ale to jeszcze nie jest powód, żeby się zaniedbywać."YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
zaraza | 31.63.145.* | 12 Maja, 2011 13:25
zasadniczo ja zawsze mam w nosie to co mówią i myślą o mnie inni...
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
zaraza | 31.63.145.* | 12 Maja, 2011 13:25
zasadniczo ja zawsze mam w nosie to co mówią i myślą o mnie inni...