Moja córka mając 2,5 roku mało mówiła. W rzeczywistości idąc do klubu malucha czy na spacer uważała, że mówienie nie ma sensu. Wszyscy uważali, żebym poszła do psychologa, bo autyzm, bo upośledzona. Tłumaczyłam, że w domu normalnie się z nami komunikuje, ale dla świętego spokoju poszłam z nią do specjalisty. Psycholog pokazuje jej rysunek kota: - Kto to? - Hrrrr - odpowiada. - A to co? - pokazuje psa. - Yyyy. Pani załamana, mówi, że potrzebna jest pomoc psychiatry. Wychodząc mówi do mojej córki: - Do widzenia. Na co moja córa odpowiada: - Dziękuję pani doktor. Teraz idę coś zjeść. Mina psycholog bezcenna. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
1
1
...:).... | 31.179.246.* | 06 Grudnia, 2015 21:42
Tego co nie powiedziała w dzieciństwie powie swojemu przyszłemu mężowi. :D
...:).... | 31.179.246.* | 06 Grudnia, 2015 21:42
Tego co nie powiedziała w dzieciństwie powie swojemu przyszłemu mężowi. :D
lukrecja9 [YAFUD.pl] | 06 Grudnia, 2015 22:20
Nawet spoko historia, szkoda tylko, że skopiowana z Anonimowych :)