harowałam w pewnej firmie jak wół roboczy. Dawałam z siebie wszystko, pracowałam po 12 godzin w dzień i w nocy co tydzień na zmianę, brałam także pracujące weekendy. Po długim czasie ciężkiej fizycznej pracy szef w końcu zauważył moje starania zachwalając mnie (czego wcześniej nie robił). Od jednego z liderów dowiedziałam się że że szykuje się awans i jestem wzięta pod uwagę. Pewnego poniedziałku czekałam na pociąg (szef przyjeżdża po pracowników busem z miejscowości gdzie musiałam dojeżdżać pociągiem) pociąg się spóźniał a godzina była bardzo wczesna co równało się z tym że nie miałam autobusu więc postanowiłam zadzwonić do szefa że mogę nie dojechać, oburzony oznajmił mi żebym się nie wysilała i że już tam nie pracuję... YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.