to gdzie ten ksiądz stał?
Fake jak nic, nie ma nawet o co pytać...
Ale tak to właśnie jest z tymi durnymi rodzicami, zabierają dzieciaki od kołyski do kościoła, nie wiadomo na co i po co. Dzieci się nudzą, nie rozumieją z tego nic, wrzeszczą, płaczą, a potem dorastają i kościół kojarzy im się jedynie z męczarnią i bezsensownym obowiązkiem, z którego zresztą rezygnują jak tylko osiągną odpowiedni wiek.
@semde, może to był ksiądz, który w tym momencie chodził z tacą.
Dobra, dobra, czepiacie się tego kościoła.
Ja natomiast uważam, że takich dzieci się już w spacerówkach nie wozi. Jeśli maluch umie tak dobitnie wyrazić swoje zdanie, zakładam, że półtora roku ma co najmniej. Wobec tego, o ile nie jest niepełnosprawny, potrafi też chodzić. Aż mnie coś bierze, kiedy widzę rodziców z wózkami, a w środku dziećmi około pięciu, sześciu lat. Jako sześciolatek przyjaźniłem się z jedną dziewczynką (o rok młodszą), która cały czas piła z butelki. Kiedy do mnie przyszła w odwiedziny, nie dała sobie rady z kubkiem...
Tacy rodzice krzywdzą swoje pociechy.
Najczęściej komentowane teksty | |
---|---|
Ostatnie 7 dni | |
Ostatnie 30 dni | |
Ogólnie |
hankmoody | 89.69.125.* | 24 Maja, 2014 17:53
Ale tak to właśnie jest z tymi durnymi rodzicami, zabierają dzieciaki od kołyski do kościoła, nie wiadomo na co i po co. Dzieci się nudzą, nie rozumieją z tego nic, wrzeszczą, płaczą, a potem dorastają i kościół kojarzy im się jedynie z męczarnią i bezsensownym obowiązkiem, z którego zresztą rezygnują jak tylko osiągną odpowiedni wiek.