Pracuję w znanej sieci fast foodów w weekendy.Jak wiecie teraz weszła oferta z kuponami,tańsze zestawy itd.,,Miły''60-letni Pan na Mc Drive rzucił we mnie kuponami,nawyzywał i odjechał z piskiem opon.Dlaczego?Powiedziałam,że nie sprzedam zestawu bez okazania właściwego kuponu.Czy naprawdę niektórym tak ciężko dostosować się do zasad,a jeśli nawet to kulturalnie porozmawiać ze sprzedawcą,a nie ,,tupać nóżką'' .denerwować się i wyzywać??Dodam,że w samochodzie siedziało 5-letnie dziecko i zapewne weźmie w przyszłości przykład z bardzo mądrego dziadka i będzie powielało jego zachowanie. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
mc | 82.145.221.* | 16 Stycznia, 2014 18:10
Pracuje w tej samej firmie, różne przypadki widziałam, ale i tak uważam ze jesteś upierdliwa i nie rozumiesz idei kuponów. One sa po to żeby ludzie przyszli do maca. Mógłby cie poprosić o kupony przy okienku, a ty byś mu musiała dać i zmienić zamówienie, wiec tak naprawdę o kij ci chodzi.
mc | 82.145.221.* | 16 Stycznia, 2014 18:10
Pracuje w tej samej firmie, różne przypadki widziałam, ale i tak uważam ze jesteś upierdliwa i nie rozumiesz idei kuponów. One sa po to żeby ludzie przyszli do maca. Mógłby cie poprosić o kupony przy okienku, a ty byś mu musiała dać i zmienić zamówienie, wiec tak naprawdę o kij ci chodzi.
Emilka [YAFUD.pl] | 10 Czerwca, 2014 20:04
To fakt, że ludzie rozumieją wybiórczo i przyjmują do wiadomości tylko to, co chcą przyjąć...