Wydarzenie to miało miejsce kilka nocy temu, kiedy nocował u mnie mój chłopak. Otóż dostałam strasznej niestrawności, tzn bolał mnie żołądek i przy okazji miałam "silnie jadowite"gazy. Tak więc w środku nocy leżąc w pozycji embrionalnej i płacząc z bólu poczułam że mój chłopak się budzi. Liczyłam że mnie jakoś przytuli albo pocieszy, ale on tylko sennym głosem zapytał: "Boże co tak wali?", na co ja mu wytłumaczyłam że mam problem z brzuchem. A on wtedy: "Rozumiem kochanie ale otwórz okno bo tak j**ie że aż mnie oczy szczypią"po czym się odwrócił, zakrył głowę poduszką i spał dalej. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
WSTP | 78.8.28.* | 23 Września, 2013 23:03
Tak trudno było powiedzieć, że chyba się strułaś i cie boli? Problemy z brzuchem zazwyczaj są metaforą gazów.
0
2
efswetbsg | 83.8.171.* | 24 Września, 2013 21:41
A autorce radzę się pobadać pod katem alergii/nietolerancji pokarmowych.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
WSTP | 78.8.28.* | 23 Września, 2013 23:03
Tak trudno było powiedzieć, że chyba się strułaś i cie boli? Problemy z brzuchem zazwyczaj są metaforą gazów.
efswetbsg | 83.8.171.* | 24 Września, 2013 21:41
A autorce radzę się pobadać pod katem alergii/nietolerancji pokarmowych.