Odrzucone demotywatory tekstowe: 5
08.02.2017 08:50 TRASH #38410
?
Co polityka może zrobić z ludźmi.... tak, wiedziałem, że powoduje wzbudzenie pewnych emocji, ale myślałem sobie "no bez przesady".
Otóż jestem 23 letnim studentem popierającym PiS i będącym katolikiem. Tak, pewnie część już na dzień dobry zniechęciłem do siebie.
Jednak na co dzień mam kontakt ze znajomymi którzy w najlepszym razie są agnostykami, a poglądy polityczne mają "bardziej na lewo", ale też bez przesady. I co ciekawe...
mimo, że mamy pewne różnice w poglądach religijno-politycznych (np. sprawa aborcji, homoseksualizmu itd.) to zawsze w dyskusjach na ten temat się świetnie dogadywaliśmy. Po prostu ja przyjmowałem zasadę: najpierw ja powiem swoją wersję, co ja uważam na dany temat, a potem WYSŁUCHAM co mój rozmówca ma do powiedzenia. Bez żadnego narzucania się, że ja mam rację. Wychodzę z założenia, że - on MA PRAWO do własnego zdania, nawet jak jest odmienne od mojego. Co ciekawe - mimo różnic poglądowych, często nam się udawało znaleźć "punkt zaczepia" - obszar w którym po części mieliśmy zgodne zdanie. Tylko - my dyskusje poglądowe traktujemy z kolegami jako okazję do WYMIANY poglądów, a nie jako chęć narzucenia swoich racji :)
Dlaczego to pisze?
Bo niedawno miałem okazję poznać osobę, która deklaruje się jako gorliwy obrońca PiS-u, co więcej nawet nie dopuszcza myśli, że ktoś może popierać inną partię. Myślałem, że z
racji tego, że mamy podobne poglądy, popieramy tę samą partię - będziemy się dobrze dogadywać.
Jednak - o dziwno nie!!. Według niej - ja "za mało popieram PiS", nie ujawniam się ze swoimi poglądami itd. Przepraszam bardzo, czy jak głosowałem na daną partię, to mam wszech i wobec głosić, że "ona jest oh i ah"? :)
I teraz najlepsze - ta osoba nie potrafiła się zbytnio pogodzić z tym, że ja śmiałem powiedzieć kilka zdań krytycznych nt. działania ww. partii, że pewne rzeczy mogliby
rozwiązać inaczej. Cóż - a wydawało mi się, że będziemy się
dogadywać....ot polityka YAFUD
10.10.2016 20:39 TRASH #37647
?
Wszyscy wiedzą jakie ostatnio są warunki na drogach do jazdy. Dorabiam sobie rozwożąc towar po sklepach i właśnie ostatnio jeździłem w deszczu, na dodatek wieczorem. Nie było żadnych problemów, normalnie się jeździło (banalne: wystarczy tylko dostosować szybkość do panujących warunków.
Wiecie jak uszkodziłem samochód?
Cofając na podwórku koło domu, na placu tak dużym, że można manewrować tirem, uderzyłem o drugi samochód i uszkodziłem w jednym z nich lampę bo.. się zamyśliłem.
YAFUD
17.03.2016 11:34 TRASH #36051
?
Po blisko 3 latach od otrzymania prawa jazdy stwierdzam, że wciąż marny ze mnie kierowca. Co z tego, że potrafię wyprowadzić autu z poślizgu, skoro mam jeszcze niedociągnięcia w hamowaniu silnikiem przy bardziej stromych zjazdach i nie potrafię parkować równolegle "na styk"? YAFUD
14.02.2016 11:47 TRASH #35729
?
Pewnie część z was kojarzy utwór "W sieci" - którego autorem jest Rozbójnik Alibaba. Dobra, nie będę się zgłębiał w szczegóły kto jest właściwym autorem tekstu, jak coś to mnie poprawcie :).
W każdym razie o co chodzi: mam pewną koleżankę, z którą się "spotykam" raczej przez komunikatory internetowe, a to z racji pewnej odległości mieszkania od siebie. Jakkolwiek, żeby nie było - miałem wcześniej kilka razy spotkać się z nią "na żywo" i w ciągu najbliższego miesiąca, kilka razy też się spotkamy.
Niezależnie od tego czy rozmawiamy/piszemy przez skp czy też jest to spotkanie "w realu" zawsze wszystko przebiegało w fajnej atmosferze itd. Dodatkowo ona docenia to, że jestem dla niej miły i...
i tu się pojawia YAFUD.
O ile bycie miłym dla kogoś traktuję jako coś naturalnego i nie ma w tym nic niezwykłego, to jednak po analizie "na chłodno" sytuacji doszedłem do wniosku że moja sytuacja jest podobna jak tego faceta z utworu.
Niby wszystko fajnie, zabewnie, ale aż chce sie zacytować "dla niej to kolejny on".
Już po miesiącu (a może dopiero??) zauważyłem, że to tylko friend - zone. Sytuacja może nie zaszła jakoś daleko, żeby to było aż tak bolesne, ale mimo wszystko YAFUD.
25.01.2016 18:14 TRASH #35570
?
Kilka historyjek o tym, jak to ja do dziewczyn nie mam szczęścia.
Mam dwadzieścia-kilka lat i do tej pory nie miałem żadnej dziewczyny. No dobra, to jeszcze mi aż tak bardzo nie przeszkadza. To w takim razie co?
Że kilka razy z mojej nieograniczonej głupoty przeszła mi dosłownie przed nosem szansa na "posiadanie" (dobra wiem, średnie sformułowanie, ale domyślacie się co mam na myśli) na prawdę fajnej dziewczyny. Bo mimo, że nie wyglądam jakoś super to przewinęło się przez życie kilka dziewczyn, które były mną zainteresowane. I tu wchodzi to, co mnie do tej pory najbardziej denerwuje: w przypadku dwóch nasze relacje zaczynały być tak dobre, że wystarczyło mi tylko zadać jedno, proste pytanie, czy będzie moją dziewczyną. Tylko, że zawsze wtedy musiał mi się "włączać" ten pie#%# mózg ... .Kończyło się na "ochłodzeniu" relacji, a w przypadku jednej z dziewczyn.... przez ponad rok... zastanawiałem się jak mogłem być takim imbecylem, że taką szansę ot tak przepuściłem!!
YAFU-Year!!
No dobra, jakoś się z tym pogodziłem i... całkiem niedawno pojawiła się kolejna świetna dziewczyna.
Nie wdając się w szczegóły zawarcia znajomości napisze, że: mamy świetny kontakt ze sobą, czasami rozumiemy się bez słów, albo -mamy "momenty telepatyczne", gdy jedna osoba chce coś powiedzieć, to ta druga już się domyśla co. Co więcej - koleżanka (bo na tym jesteśmy) etapie nie miała żadnych problemów jak gdzieś nocowaliśmy razem (wspólne wyjazdy) ze mną w jednym łóżku...(nie ma tu mowy o żadnym seksie!!) i generalnie..
chwila chwila... zapytacie: gdzie tu do jasnej anielki YAFUD!??
Jedna rzecz: powiedziała wprost, że na chwilę obecną chce dać sobie spokój ze związkami, zatem - o tym, że będzemy razem - mogę zapomnieć
YAFUD!
Profil oglądano
» 1 Online
» 1 Dzisiaj
» 2 Ten Tydzień
» 2 Ten Miesiąc
» 2 Ten Rok
» 69 Ogółem
Rekord: 13 (26.01.2016)