Odrzucone demotywatory tekstowe: 2
07.02.2015 09:21 TRASH #32124
?
Mój ex zerwał ze mną przez sms po roku związku bo kupił sobie BMW i uznał mnie za zbędną oraz, że teraz ma samochód i nie będzie miał na mnie czasu. YAFUD
25.09.2013 15:23 TRASH #25894
?
Ostrzegam, długie. 3 lata temu, może 3,5, moi rodzice wyjechali na wakacje w góry, praktycznie za granicę Polską, i zostałam z dziadkami w domu. Pewnej nocy nie mogłam spać, ani rusz nie potrafiłam zasnąć, więc sobie tam albo czytałam, albo oglądałam tv. Tego dnia, gdy nie mogłam przespać nocy, przyjechała do nas rodzina brata mamy. Nagle zachciało mi się spać więc poszłam do siebie. Potem pamiętam tylko urywki : babcię stojącą nade mną, Jacka i Kasię stojących nade mną, pielęgniarza z karetki wchodzącego do mojego pokoju, czekanie na windę w szpitalu, instalowanie wenflonu (a raczej nieudolne próby) i jak prosiłam babcię, by nie dzwoniła do mamy by się cieszyli urlopem. Następnie jak mama siedzi obok mnie, wizytę neurologa i spacer do łazienki. I to są całe 3 dni. Miałam bełkotliwą mowę, nie można było się ze mną porozumieć więc mama się zgodziła na toksykologię, bo o czym innym mogą świadczyć moje objawy, jak nie o przyćpaniu sobie. NIC nie znaleźli, jedynie odrobinkę alkoholu (wyjaśniłam, że jadłam 'Baryłki' od Wedla, te z Mojito, może ze 3) ale z racji braku innego możliwego powodu mojego stanu, dalej uparcie twierdzili, że coś brałam, ale to się już wypłukało. Dostawałam glukozę dożylnie, wracały mi funkcje życiowe, pamięć była w lepszym stanie, więc mnie postanowili wypisać. Mama oczywiście zaczęła się wykłócać o tomograf, bo byłam nieprzytomna 2 godziny. W ostateczności musiała się zaprzeć argumentem, że jeżeli nie zrobią mi tomografu to mnie wypisuje na własne żądanie z adnotacją, że mimo podstaw, i to prawdziwych podstaw, nie zrobili mi tegoż badania. Lekarz coś tam podbąknęła pod nosem, ze nie bedzie mnie pani uczyła jak mam leczyć pacjentów, ale w końcu zrobili mi ten tomograf (ale musiałam czekać 3 dni aż naprawią sprzęt, bo 'po co naprawiać, jak nie jest potrzebny'). Co się okazało : miałam zmiany w mózgu 3,5 x 2,5 cm oraz 2,5 x 1 cm, w tym jeden owinięty wokół tętnicy głównej mózgowej. Przed badaniem mogłam biegać, skakać, robić salta - po badaniu ' leż, nie ruszaj się, najlepiej nie oddychaj'. Zanim mama zdążyła wejść za lekarzem (bezpośrednio) do gabinetu miałam już zarezerwowane miejsce w CZD i przewóz o 8 rano karetką. Gdyby nie mama, która się podczas czekania na naprawę tomografu konsultowała z lekarzami (prawdziwymi), to mogliby mnie wieźć do zakładu pogrzebowego (wyjaśnili, że jakiekolwiek transportowanie dziecka z tak poważnymi zmianami jest bardzo niebezpieczne i dobrze, że się wykłóciła o te badania). A drugie 'gdyby nie...' ? Otóż, babcia była przekonana, że śpię i mnie nie budziła w ciągu dnia. Dopiero gdy dostawca pizzy przyjechał do nas to przyszła do mnie by mi powiedzieć, że przyjechał dostawca ( myślała, ze skoro przyjechała rodzinka to zamówiłam pizzę dla wszystkich by sobie zjeść, pogadać itp.) i zobaczyła, że leżę obok łóżka, w kałuży krwi i śliny, skręcona jak figurka origami. Przeniosła mnie na łóżko i zajęła się organizowaniem karetki. I tu jest te 'gdyby nie...'. Gdyby dostawca nie pomylił domów, zawiózłby tą pizzę do sąsiada a nie do mnie, to możecie sobie dopowiedzieć, gdzie bym się teraz znajdowała. YAFUD
Profil oglądano
» 1 Online
» 1 Dzisiaj
» 1 Ten Tydzień
» 1 Ten Miesiąc
» 4 Ten Rok
» 110 Ogółem
Rekord: 21 (07.02.2015)