Zatwierdzone demotywatory tekstowe: 4
03.06.2016 10:43#36682
271
Akademia parkingowa.
Stojąc na pauzie, poznałem pewnego kolegę. Dajmy mu na imię Marek. Historia mi się wydawała jak z jakiegoś taniego filmu ale koniec końców zrozumiałem i uwierzyłem, przedstawie to bardzo uproszczenie. Imiona zmienione. Historia długa... Jak zwykle.
Marek ma koło 35 lat. Jeździ "na kabinie" już od około dekady. Czemu? Stwierdził, że to jedyne co mu pozostało.
Właściwa historia zaczyna się 11 lat temu kiedy to jako 24-latek szykował się do ślubu z ówczesną narzeczoną Gośką. Sytuacja się dzieje na "tradycyjnej polskiej wsi wielkopolskiej" innymi słowy wichura taka, że nawet kleszcze zawracają. Jednak społeczność mierzyła koło 150 mieszkańców i była MOCNO zrzyta.
Rodzina Gośki miała pewną rodzinę jako przyjaciół rodziny - W nich było dwoje dzieci, 12 letnia Natalia i rok starszy od Gośki Piotrek. Piotrek podrywał Gośkę, a Natalia ją lubiła jednak ten związek nie przetrwał. Z czasem pojawił się Marek i im jednak wyszło... Tyle tła fabularnego.
Kiedy Marek i Gośka często bywali w domu przyjaciół rodziny to spotykali Piotrka i Natalie. Natalia nigdy specjalnie nie lubiła Marka, pewnie dlatego że zawsze chciała aby Gośka była jej bratową. Trudno ale życie inaczej się potoczyło.
Z czasem brakowało już dwóch miesięcy do ślubu kiedy to Natalia wymyśliła diabelski plan... Chciała rozbić narzeczonych i przywrócić Gośkę do Piotrka. Jak to zrobiła? Bardzo prosto... Pewnego razu zaprosiła Marka do siebie, bo chciała pokazać mu prezent ślubny i nie była pewna czy będzie dobry. Marek przyjechał sam i siedzi w salonie z Natalią... Prezentu ani widu ani słychu. (Tutaj rzecz nieprawdopodobna ale widać było, że Marek nie kłamie gdy opowiadał). Po chwili Natalia wstaje, rozrywa sobie bluzkę po czym zaczyna krzyczeć "AAA GWAŁCI! RATUNKU!". Okna otwarte, rodzina Natalii mieszka blisko "ryneczku wiejskiego" (lokalny monopolowy) toteż nagle się zjawiło 6 pijanych chłopa. Wpadają do salonu, widzą Natalie z rozerwaną bluzką i wystraszoną miną oraz Marka, który stał zaraz obok. Alkohol zadziałał toteż zaczęło się grupowe wymierzanie sprawiedliwości. Z czasem zbiegła się rodzina Natalii i przy okazji rodzina Gośki. Marka, pobitego i posiniaczonego, przytrzymano i wezwano policję.
Sprawa ciągnęła się prawie pół roku, ostatecznie Natalia pod naciskiem śledczych przyznała się do prawdy... Mataczyła, zmieniała zeznania. Jednak co zostało zaplotkowane, już nigdy się nie odplotkuje.
Gośka zerwała zaręczyny, wolała bardziej uwierzyć rodzinie Natalii niż własnemu narzeczonemu. Rodzina Marka się odwróciła od niego wszak... "Co ludzie powiedzą"? Marek nie miał wyjścia i musiał się ewakuować do większego miasta, we wsi rodzinnej nie miał życia mimo uniewinnienia sądowego... W końcu "te sądy pedofili wypuszczają!".
Markowi udało się jakoś wziąć w garść, na ciężarówki trafił przypadkiem...
Parę lat temu dostał zaproszenie od rodziny na "pojednawczy obiad".
Gdy przyjechał na miejsce to spotkał Gośkę... Z dwójką dzieci i Piotrkiem obok. Chłopak załamał się kompletnie ale dotarł do domu rodzinnego. Tam zjadł obiad i rozmowa przeniosła się na ogólne życie... Okazało się, że jakimś cudem rodzina dowiedziała się, że Marek jeździ na ciężarówkach. Prostą dedukcją wpadli na to, że pewnie skoro sam i pracuje to pewnie ma dużo pieniędzy... Krótka piłka, prosili o delikatne wsparcie w postaci wyremontowania całego domu. Marek wstał, wyszedł i nigdy więcej nie wrócił do rodzinnej miejscowości. YAFUD
20.04.2016 20:06#35973
100
W zeszłe wakacje było organizowane spotkanie dla absolwentów mojego roku ze studiów. Było to dwa lata po ukończeniu studiów więc wiele się zmieniło biorąc pod uwagę nasz kierunek i wielkie plany wszystkich na roku.
Z całej tej gromadki, pod sam koniec edukacji, tylko ja i mój kolega zdaliśmy sobie sprawę, że nie damy rady wcisnąć się w zawód. I praktycznie już wtedy stwierdziliśmy, że poszukamy szczęścia w innej branży.
Co do reszty roku to pod sam koniec wszyscy mieli zaklepane miejsca pracy u swoich rodziców bądź znajomych.
Ogólnie to spotkanie przebiegło w dosyć dziwnej atmosferze... Większość osób była małomówna albo gadała we własnym malutkim gronie. Ja usiadłem obok w/w kolegi i zaczęliśmy luźną gadkę. Z czasem dosiadałem się do innych i co kieliszek to stawali się bardziej otwarci.
Ogólnie dowiedziałem się z kolegą, że praktycznie cały rok pod sam koniec nas obgadywał jako niedojdy życiowe, które porzucają plany pod sam koniec i wręcz "wyklnęli" nas wtedy ale jednocześnie nie chcieli nam dać do zrozumienia, że takie coś ma rację bytu.
Jednak los nie był taki miły dla nich... Większość roku zamiast pracować u swoich rodziców czy znajomych także musiała zmienić branże, jak się okazało nawet jest paru kasjerów (Oczywiście nic do nich osobiście nie mam).
Niektórych rodzice nie chcieli nawet zatrudniać z powodu niekompetencji, którą przedstawiali.
Ja skończyłem jako kierowca zawodowy, a mój w/w kolega posiada własną mini-korporacje taksówkarską.
Czy to los niektórych kopnął w dupę czy może co innego? Nie wiem... Najlepsze jest jednak to, że wszyscy studiowaliśmy na prywatnej uczelni... Prawo. Dla pełnych pychy znajomych... YAFUD
14.04.2016 21:54#36235
225
Mój znajomy ma mini-korporacje TAXI. Opowieść będzie długa, więc szykujcie się na trochę czytania.
Historia jaką tu przytoczę jest jego historią, to nawet nie YAFUD... Coś gorszego. Gdy jego korporacja miała zaledwie niecałe pół roku, oprócz niego jeździło jeszcze czterech kierowców. Jeden z nich miał (przykładowo) na imię Maciek.
Maciek miał 24 lata i zrobił sobie uprawnienia aby dorabiać przed magisterką. Jeździł w tzw. "Godziny Szczytu Wolnego" tzn. W nocki soboty i niedziele w godzinach 22-5. Wtedy na mieście się dużo dzieje, kto chociaż raz wyszedł na "Gorączkę sobotniej nocy" to widział co się dzieje w centrach miast po 1-2 w nocy... Pijana gawiedź, wszędzie policja i taksówki... Ogólnie mordor zabawy. Wtedy też nawet najbardziej prawi ludzie wolą trzymać się z dala i sytuacje, że ktoś pod wpływem wsiądzie za kółko na ich oczach jest najczęściej ignorowane.
Była godzina 3 lub 4 i Maćkowi pozostały może 2-3 kursy i zwijał się do domu. Czekał na klientkę w okolicach klubu, trzeba tu powiedzieć, że taksówki zawsze stoją na takim łuku który zjeżdża w podwórko. Maciek widział jak pijany pan X wsiadał za kółko... Nie przejął się tym, bo i po co? Wezwałby policję to by czekał długo, próbowałby zabrać kluczyki to by dostał w gębę od kolegów pana X stojących na papierosie. Cóż, odwrócił głowę i to był jego błąd.
W międzyczasie jak pan X próbował kołować to z klubu wyszła klientka i widząc "swoją" taksówkę biegła do Maćka. Maciek w tym momencie akurat grzebał w telefonie aby ustawić na aplikacji taksówkarskiej, że klient już wsiada do samochodu... Po ułamku sekundy usłyszał huk i rzuciło nim strasznie w bok, przez pierwsze sekundy był oszołomiony ale po chwili popatrzył się na bok i... Zauważył jak klientka była wgnieciona w bok jego taksówki przez samochód pana X. Sam Maciek miał delikatny uraz głowy, bo uderzył w szybę. Wiadomo, dalej przyjechała Policja, pogotowie... Pan X dostał 8 lat paki oraz dożywotni zakaz prowadzenia samochodów, klientka porusza się na wózku inwalidzkim... To, że przeżyła ten wypadek to cud.
Sam Maciek zrezygnował tego dnia z pracy w TAXI, mój kolega i jednocześnie szef Maćka co jakiś czas kontaktuje się z nim. Maciek ma wizyty u psychologa i przechodzi załamanie nerwowe... Mógłbym tu apelować żeby zawsze wyrywać kluczyki pijanemu ale cóż. Sam nie wiem jak mógłbym skomentować te historie. Nie ukrywam, że tego wieczoru kiedy kolega mi opowiedział tę historię to humor nam przeszedł kompletnie... YAFUD
27.03.2016 20:50#35924
-64
Jestem kierowcą zawodowym. Swego czasu gdy byłem jeszcze studentem to dorabiałem sobie na wszelkiego rodzaju "pracach". Mój dochód to było średnio 7-8 stówek. Marzyłem o pracy kierowcy zawodowego , posiadającego alfabet praw jazdy, i poszło. Zacząłem robić uprawnienia na kierowcę od E/B. Na kurs wydałem koło 1000 zł. Gdy byłem w połowie kursu to dowiedziałem się od kolegi, że przy robieniu E/C dostaje kategorie E/B za darmo z automatu. Próbowałem dogadać się z OSK o przerwanie kursu i zwrócenie części pieniędzy, bo resztę kategorii będę robić u nich. Niestety nie wyszło... Wtedy ta kwota była dla mnie praktycznie trzema miesiącami głodówki i oszczędzania. Nie ukrywam, że wkurzony byłem przez najbliższy miesiąc. YAFUD
Profil oglądano
» 1 Online
» 1 Dzisiaj
» 3 Ten Tydzień
» 5 Ten Miesiąc
» 13 Ten Rok
» 733 Ogółem
Rekord: 64 (03.06.2016)